Nigdy nie byłam jednokolorowa

Nigdy nie byłam jednokolorowa

 

[vc_row][vc_column][vc_column_text][eltd_dropcaps type=”normal” color=”” background_color=””]Z[/eltd_dropcaps] młodą, uroczą, dynamiczną, piękną polską wokalistką, autorką tekstów i kompozytorką EWELINĄ LISOWSKĄ rozmawiamy o jej życiu artystycznym na scenie : Marzyłaś o tym zawodzie? Bardzo! Zawsze wiedziałam, że chcę zostać piosenkarką. Gdy byłam małą dziewczynką, ćwiczyłam nawet wzór swojego autografu. Przecież musiałam być przygotowana na wszelki wypadek (śmiech). Dość szybko zaczęłam pisać własne piosenki. W wieku 7 lat śpiewałam o białym źrebaku, a w wieku 12 napisałam sobie pastorałkę na konkurs. Byłam zainteresowana muzyką na każdej płaszczyźnie. Grałam na klawiszach, później poszłam do szkoły muzycznej na gitarę klasyczną…[/vc_column_text]

[vc_empty_space height=”30″][eltd_blockquote text=”Jest to tylko wstęp do całego artykułu. Chcesz dowiedzieć się więcej – kup magazyn” show_icon=”no”][vc_empty_space height=”30″]

 

[vc_column_text][eltd_dropcaps type=”normal” color=”” background_color=””]W[/eltd_dropcaps]ith the young, charming, dynamic, beautiful polish vocalist, song-writer and composer, EWELINA LISOWSKA, we’ve talked about her artistic life on stage: Was this career Your dream job? Very much so! I always knew I wanted to be a Singer. When I was a little girl I even tried to work out my autograph design. Obviously I had to be prepared just in case (laugh). I started writing my own song pretty early. When I was 7 I sung about a white foal, at the age of 12 I wrote my own carol for a contest. I was interested in music on it’s every level. I played on a keyboard, then I started playing a classic guitar in a music school…
[/vc_column_text]

 

[/vc_column][/vc_row]